Człowiek – modnie ubrana małpa

Określenie człowieka jako nagiej małpy już dawno przedostało się do potocznego języka. Pochodzi z nauk biologicznych i nawiązuje do naszego ewolucyjnego dziedzictwa. Ludzie pozbawieni futer, które mogłyby ich chronić przed chłodem i innymi nieprzyjemnymi zjawiskami, musieli radzić sobie inaczej niż ich owłosieni kuzyni. Odkryli więc ubrania. Prymitywny, niedbale zszyty przyodziewek ze skór nie musiał być ani piękny, ani tym bardziej modny. Miał być przede wszystkim praktyczny i wygodny podczas codziennych czynności. Różnice między elementami strojów członków poszczególnych grup pozwalały odróżnić swojego od obcego. Stopniowo okazywało się, że ubrania mogą też spełniać dodatkowe funkcje. Mogą podkreślać atrakcyjność seksualną, co pozwala wzbudzić zainteresowanie innych przedstawicieli gatunku, informować o statusie społecznym, przynależności do określonej warstwy społecznej czy wyznawanych poglądach, czy wreszcie chronić przed zgorszeniem. Już dawno pierwotne zadanie ubioru czyli ochrona wrażliwego ciała zeszło na dalszy plan, a pozostałe funkcje zaczęły zyskiwać coraz większe znaczenie. Naga małpa zwraca uwagę dziś na to, jak wygląda, w stopniu nieporównywalnie większym niż dawniej. Kiedy o stylu ubierania się zaczęła decydować moda, strój zyskał jeszcze jeden cel. Powinien być również modny.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.